„Wymówki i dziurę w tyłku ma każdy”

No-Excuses

Odkąd tylko zacząłem zabierać do pracy pojemniki z posiłkami, odkąd tylko zaczęły pojawiać się pierwsze efekty treningów i zdrowego odżywiania (zmiana sylwetki), co kilka dni słyszę pytania w stylu jak Ty to robisz?

Zadają je koledzy i koleżanki z pracy, czasem ktoś na siłowni, czasem rodzina i dalsi znajomi. Każdy chce wiedzieć jak to się robi, każdy chciałby zmienić coś w swoim życiu/treningu/sposobie odżywiania/sylwetce (niepotrzebne skreślić), każdy by chciał. Niestety na chęciach się kończy. Kiedy zaczynam odpowiadać na ich pytania, niektórzy już po kilku moich zdaniach stwierdzają, że to nie dla nich, to nie możliwe bo ….  ← w tym miejscu następuje klasyczna wymienianka WNKO (Wymówka Na Każdą Okazję).

Czas

Na pierwszym miejscu wsytepuje „ja nie mam czasu”. Wszystkim nam brakuje czasu. I Twoja i moja doba ma 24 godziny. Pracuję 8 godzin dziennie, dojazdy do pracy zajmują mi godzinę, oprócz tego prowadzę własną działalność, na którą poświęcam popołudniami i wieczorami do 2 godzin. Trenuję 4 razy w tygodniu, codziennie szykuję sobie posiłki na każdy następny dzień, nie wychodzę z domu bez zjedzenia śniadania. Potrafię znaleźć czas dla żony, dla znajomych, na porządki w domu, zakupy, książkę, czasem dobry film lub serial. Tak jestem zorganizowany ale Ty też możesz sobie z tym poradzić. Wystarczy chcieć. Pozmieniać pewne nawyki, zaczynając od usunięcia aplikacji Facebooka z telefonu lub wyjęcia baterii z pilota od TV.

Dziecko

Poza brakiem czasu wina bardzo często zwalana jest na dzieci „jak będziesz miał dziecko to zrozumiesz”. Nie, nie zrozumiem. Dziecko nie musi oznaczać nie dbania o własne zdrowie. Płaczące dziecko nie usprawiedliwia tego, że pijesz litry energetyków i kolorowych napojów gdzie zawartość cukru przekracza 20%. Ze na obiad codziennie jesz frytki, mrożoną pizzę albo hot doga na Orlenie w drodze do domu. Ok, dziecko wymaga poświęcenia uwagi, opieki itp. ale karmisz je zdrowo prawda? Traktuj swój organizm w ten sam sposób – kiedyś Ci podziękuje. Oczywiście, mając dziecko trudniej jest zrobić 4-5 treningów tygodniowo. Ale jeśli jesteś szczęściarzem (szczęściarą) wychowujesz je z partnerem, mężem czy żoną. Chyba można jakoś podzielić obowiązki aby każde z Was mogło w tygodniu trochę pobiegać, skoczyć na zumbę czy cokolwiek innego ? Dziecko przeżyje. Dziadkowie też chętnie się nim zaopiekują. Tylko błagam – bez wymówek!

Ja nie mieszkam sam, nie mogę przygotowywać sobie posiłków

Argument z dupy. No bo jak go inaczej nazwać. Ile masz lat? 10? Masz 2 ręce? Zarabiasz? Jesz śniadanie, obiad, kolację? Twoja dziewczyna, narzeczona, żona z którą mieszkasz tak samo? Ona nie chce się zdrowo odżywiać? Ok. Jej wybór. Ale żadna wymówka. Jedziesz po zakupy, wkładasz do koszyka zdrowe i nieprzetworzone produkty, idziesz do kasy, płacisz, szykujesz posiłki i zdrowo się odżywiasz. Cała filozofia. Zobaczysz, że jak oponka zacznie się zmniejszać, że kiedy poprawić się Twoja kondycja a może i nawet libido, Twoja partnerka sama poleci do Biedronki, kupi pojemniki na posiłki i w pracy zamiast drożdżówki z koleżankami zje sałatkę którą sobie przygotowała.

Takich wymówek słyszę dziesiątki. Nie jestem w stanie ich wszystkich wypisać, bo jak tylko osobnik zaczyną swoją wymieniankę, wyłączam się i myślę o czymś przyjemnym, np. o treningu który zrobię wieczorem ;) Doskonałym podsumowaniem tego wpisu będzie krótki film Radka Słodkiewicza, który zdradza największy sekret kulturystyki. Oczywiście odnosi się on tak samo do każdego innego sportu a także do życia codziennego. P

 

A Ty? Jakie masz wymówki ? 

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>